wtorek, 16 września 2014

Nazywamy emocje.

Na terapii jak mantra powtarzano nam non stop:
nie ma złych i dobrych emocji.
Do wszystkich emocji mamy prawo!
Emocje należy AKCEPTOWAĆ
I nazywać je po imieniu.


"Nie rycz! 
Przestań się mazać!
Jesteś niegrzeczna.
Drzesz się aż widać dno w tyłku.
Czego się wściekasz?
Musisz tak krzyczeć?
Nie krzycz!"
....

To tak naprawdę tylko garstka zdań słyszanych non stop gdy byłam Dzieckiem. Nie wolno płakać, bo się mażę. Nie wolno krzyczeć ani złościć się. NIE WOLNO! Nikt mnie nie rozumie, nikt nie wie o co mi chodzi, co czuję... sama nie wiem dlaczego nakrzyczałam. 

Emocje są negatywne i pozytywne. Miłe i przykre. Takie są. Można być szczęśliwym i przygnębionym.  Pamiętam doskonale jak bardzo czułam się nie rozumiana... Ponad 20 lat temu nie było akceptacji dla negatywnych emocji u dzieci. Nie nazywano emocji i uczuć po imieniu, nie tłumaczono dlaczego mały człowiek się złości i czym jest zdenerwowanie.

Wiem, że należałam do grona dzieci trudnych. Wiem, że moje Dziecko jest do mnie bardzo podobne. Lenka jest charakterna i jednocześnie bardzo wrażliwa. Im jest starsza tym lepiej rozumiem jej stany i co przeżywa w danym momencie. Dlatego uczę nazywania emocji. Nawet jeśli wkurza mnie, gdy ryczy i wyje bez wielkiego powodu, to jestem w stanie zrozumieć i akceptować ten stan rzeczy.

Jeśli mówię do Córki, że "zaraz się zdenerwuję" to i Lena ma do tego prawo. Właśnie tego Ją uczę. Bardzo mnie cieszy fakt, że Lena potrafi nazwać swój obecny stan i powiedzieć: "zalas się zdenelowuje, jestem znelwowana, jestem wściekła". Samo nazywanie tych momentów działa kojąco i uspokajająco. Lence jest łatwiej i my to w pełni akceptujemy. 

Kolejnym krokiem jest tłumaczenie, że tak na prawdę ów powód nie musi być powodem do nerwów. Szukamy rozwiązań w danym momencie, lepszej perspektywy. Czasem odwracamy uwagę zupełnie czymś innym.... To działa!
 PODPIS

2 komentarze:

  1. Polecam blog http://qchenne-inspiracje.blogspot.de/, super przepisy i dietetyczka, a co najważniejsze wszystko za darmo, jadłospisy dopracowane pod względem kaloryczności!!!!

    OdpowiedzUsuń