środa, 29 października 2014

Madinette i Nimesil.

W walce z endometriozą.

Nie znoszę łykania tabsów, jakichkolwiek. Tym bardziej antykoncepcyjnych, bo trzeba je żreć dzień w dzień i to o tej samej porze. Najgorzej jest z pierwszym opakowaniem, bo zawsze jakieś cyrki towarzyszą. I tak od ponad 2 tygodni nie mogę biegać, bo biust mam jak kamienie, cholernie bolesny. Nie da rady biegać nawet w 2 stanikach, kamienie napierdalają  a nie dla mnie bieganie w bólach.

Niestety kobiety, które cierpią na endometriozę i mają dobrego lekarza ginekologa doskonale zdają sobie sprawę, że chociaż ta choroba jest nieuleczalna to leczyć ją trzeba. Nie jestem zwolenniczką faszerki hormonami ale miesiące w cierpieniach zmusiły mnie do pewnej desperacji. Tak na prawdę wybór leczenia to takie mniejsze zło: faszeruję się, odczuwam dyskomfort ale gdy jest już @ ja jestem w stanie normalnie funkcjonować! Wstaję rano bez problemu i mogę jechać do pracy. Jestem na chodzie a nie przykuta do łóżka zwijając się w bólach.

Inna kwestia to ta, że faszerka spowalnia rozwój endometriozy. Proces jest dość prosty i logiczny. Tabletki zmniejszają ilość produkowanego endometrium przez macicę dzięki czemu @ jest bardziej skąpa i niemal bezbolesna... dzięki temu endometrioza również się nie pogłębia a wycisza. 

Ból minimalny czy dyskomfort w postaci stłumionego łupania w krzyżu - tak mogę to nazwać. Wszystkie te niedogodności to jest NIC w porównaniu z tym, co było do tej pory. 2 ketonale dziennie, rano i wieczorem przez minimum 3 dni. Kompletnie nie do życia...

Zamiast łykać tabletki przeciwbólowe, dostałam receptę na Nimesil. To saszetki do rozpuszczania w wodzie, działają przeciwbólowo i rozkurczowo. Nie obciążają tak żołądka, wątroby i reszty przewodu pokarmowego jak tabletki. Szybciej się wchłaniają a na mnie działają w ciągu 20-30 minut!

Mam nadzieję, że kolejny cykl z tabsami będzie lepszy a ja nie pominę żadnej pigułki. Mimo wszystko wolę tą opcję leczenia, niż fundowanie kuracji hormonalnej bez przerwy na @ wtedy biust by mi chyba eksplodował.

O nimesilu możecie również poczytać tutaj: http://drogadosiebie.pl/




 PODPIS

4 komentarze:

  1. Nimesil strasznie obciąża watrabe i ma wiele skutków ubocznych niestety. Ale faktycznie ból po nim szybko mija. A z dwojga złego chyba lepsze jest normalne funkcjonowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, nie wiedziałam, że to taki ból i takie skutki. Współczuję i życzę lepszego samopoczucia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co wiem, to jednak Nimesil bardzo obciąża i żołądek i wątrobę. Mnie kiedyś bardzo pomógł, gdy nie mogłam się ruszać z powodu bólu kręgosłupa, ale piłam go bardzo krótko, bodajże przez ok. 3 dni.
    Jazdy z tabsami nie muszą być obowiązkowe, gdy się je dobrze dobierze ;)
    może warto spróbować czegoś innego - np. NuvaRing? koleżanka bardzo sobie chwaliła, nie trzeba codziennie pamiętać jak o tabsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy lek obciąża wątrobę. Przeciwbólowe szczególnie działają na żołądek ale na swoim przykładzie wiem, że ketonal jest gorszy niż nimesil. Po tym drugim żołądek mnie nie boli a po ketonalu jest tragedia...

    OdpowiedzUsuń