czwartek, 9 października 2014

W innym świecie.

Co jest takiego fascynującego w bieganiu?
Biegacze powtarzają o endorfinach, zmaganiach z własnym ciałem,
Biciem rekordów życiowych w czasie i tempie biegania.
A mnie w bieganiu kręci zupełnie co innego.
W zasadzie to bieganie jest tylko częścią składową.
Chodzi o INNY ŚWIAT.


Biegając można wprowadzić stan umysłu w zupełnie inne tory. Cała niesamowitość polega na tym, że im dłużej i więcej biegam, w trakcie mogę się całkowicie wyłączyć. To są takie momenty, gdy tak na prawdę nie czuję, że w ogóle biegnę. Jakbym tkwiła w jakimś śnie... 

Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Żeby wprawić się w owy stan umysłu, nic nie może przeszkadzać w czasie biegu. Najlepiej jest mieć w uszach odpowiednią muzykę, by odsunąć na ten moment wszystkie myśli... By popłynąć wraz z dźwiękami... To jest chwila gdy jestem zupełnie rozluźniona, żadnego spięcia...



Na czym polega Inny Świat? Przede wszystkim na tym, że obecny świat przestaje istnieć... a umysł przenosi się zupełnie gdzie indziej... 0 myślenia o czymkolwiek konkretnym, po prostu inny wymiar... Dlatego w niedzielę bez problemu przebiegłam 8km, bez przerwy na marsz... po prostu byłam w innym świecie, nogi same niosły...


Dlatego w mojej głowie myśl o półmaratonie zaczyna kiełkować. Myśl o tym długim, 25 kilometrowym biegu w innym wymiarze... Nieważne w jakim czasie, nawet jeśli przybiegłabym ostatnia, to ten inny świat kusi najbardziej!

Dzisiejsza 5. Było ciężko. W tym tygodniu Biegowe Mamy biegną z "Super Paznokciem".
A jednak w październiku może być za gorąco i za duszno... i myśli przy Ani...





 PODPIS

1 komentarz:

  1. Teraz, gdy jestem w ciąży tęsknię za bieganiem baaaardzo! Dlatego po połogu wracam biegać te moje marne kilometry, bo są moje ;) A może i na półmaraton się kiedyś też skuszę...

    OdpowiedzUsuń