poniedziałek, 24 listopada 2014

Kobieta zmienną jest.

Chociaż ja nie do końca daję wiarę w to, że ludzie się zmieniają.
Bliżej mi przekonania, że przez całe życie wciąż odkrywamy siebie.
A mijające lata to pewne etapy, które należy zamykać...

Patrzę na moją 3 latkę i wciąż nie potrafię wyjść z podziwu. Cud jakim jest własne Dziecko, które zmienia się z dnia na dzień, to najbardziej niesamowity proces, jaki dane mi w życiu doświadczyć. Dostrzegam w Niej siebie, tą małą charakterną i cholernie wrażliwą Dziewczynkę. Zdaję sobie sprawę z tego, że to co jest teraz zaprocentuje kiedyś... 

Są tacy, którzy mimo upływu lat fizycznie nie zmieniają się. Ich waga się nie zmienia, rysy twarzy pozostają bez zmian a i fryzura też taka sama. Jednak są i tacy, którzy zmieniają się wraz z upływem czasu. Czasem niektórych ciężko rozpoznać. Można zmieniać się na plus i na minus. Nie oszukujmy się, że jeśli boski Alvaro, do którego wzdychała połowa dziewcząt w szkole, po latach dorobił się brzucha piwnego, nie jest już tak atrakcyjny.

Ostatnio gdy byłam w domu mojej Mamy, wygrzebałam zbiór swoich zdjęć portretowych do dokumentów, które robiłam przez lata. Wiele razy do nich wracam, bo to zdjęcia zatrzymują czas. Po rozłożeniu ich w kolejności chronologicznej, widać jak zmieniałam się na przestrzeni tych kilku lat. Moje wahania wagi i puchnąca gęba to rozchwiane hormony i problemy ze zdrowiem. Zmieniała się twarz i zmieniały się fryzury. ;)

Na pierwszym zdjęciu mam 18 lat, to jedno z nielicznych zdjęć z przed operacji tarczycy i jedyny okres w życiu gdzie waga sięgała ok 48kg. 2 zdjęcie zrobione w pół roku po operacji, do świadectwa maturalnego. 3 zdjęcie rok później, gdy składałam papiery na studia. 4 zdjęcie kolejny rok później - 2008. 5 zdjęcie to 2009 rok i prawo jazdy.

6 zdjęcie z przed kilku tygodni. Wiecie w czym dostrzegam największą różnicę? Nie chodzi o fryzurę i wagę. Ale o oczy, w oczach można wyczytać najwięcej. We wcześniejszych zdjęciach mam smutne oczy, widać w nich niepewność i obawy. Nigdy dotąd nie byłam szczęśliwa tak jak teraz. Mam za sobą trudne lata i to właśnie widać.


Teraz jest mi na prawdę dobrze. Za sobą mam destabilizację i niepokój. Dziś żyję w zgodzie ze sobą lepiej niż kiedykolwiek. Mimo to nie spoczywam na laurach. Wciąż mam przed sobą kolejne cele, które pragnę osiągnąć a jednocześnie dziękuję i doceniam to co mam teraz.


 PODPIS

2 komentarze:

  1. Jestem pewna, że wszystkie swoje cele osiągniesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm... patrząc na te zdjęcia spokojnie stwierdzam, że jesteś "jak wino" - im starsza, tym fajniejsza :)

    generalnie wydaje mi się, że jednak ludzie z czasem, wiekiem - zmieniają się... czasem na lepsze, czasem na gorsze, mam tu jednak na myśli nie wygląd, a charakter.

    OdpowiedzUsuń