poniedziałek, 15 grudnia 2014

Coraz bliżej końca.

Od kilku tygodni w mojej głowie przewija się taśma.
Jak w filmie, przewijają się obrazy, sytuację.
Z tego kończącego się roku.




Na konkretne podsumowanie jest jeszcze chwila. W tym roku wydarzyło się bardzo dużo dla mnie i moich bliskich. Dokonaliśmy kilku ważnych decyzji, które wpłynęły na jakość naszego życia...

Ze swojej strony postanowiłam ponownie zmierzyć się sama ze sobą. Nie walczyłam jakoś szczególnie, chociaż bywałam zmęczona, to potrafiłam czerpać energię z tego zmęczenia. Szkoda, że na koniec tego roku przyszło kilka rozczarowań, bo energia wysiadła a zmęczenie zostało. 

To co najważniejsze w tym roku, to przestałam pytać "Dlaczego". Nie szukam już przyczyn i powodów. Potrafię dokonać bardzo szybkiej analizy, nie muszę się tłumaczyć. Odzyskałam w pewnym sensie wolność.
 
Nigdy nie czułam się tak dobrze we własnej skórze. Bardzo mocno stąpam po ziemi i idę przed siebie, pewnym krokiem. Wyzbyłam się lęków, strachu, obaw, niepewności... 

Ten rok upłynął mi pod znakiem determinacji i ogromnego wysiłku. Dlatego teraz jestem zmęczona. Próbuję odpocząć i na tym upływa mi końcówka tego roku...


 PODPIS

4 komentarze:

  1. Ważny rok, skoro odnalazłaś siebie :). To chyba najcenniejsze - budować poczucie własnej wartości w zgodzie ze sobą. Energii życzę w tym budowaniu :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Intensywny rok, fajnie że masz tyle wolnego i możesz odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli dobry rok? Mój najlepszy :) Choć nie obyło się bez trudnych chwil, to zdecydowanie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A po odpoczynku znowu będzie werwa do nowych wyzwań :-).

    OdpowiedzUsuń