niedziela, 21 grudnia 2014

Idą święta... zwolnij!

Zdecydowanie,
 nie wpisuję się w szał przedświątecznej gorączki.
Mimo, że mam jeszcze wiele do zrobienia - nie spinam się.
Nie zależy mi na idealnych świętach.




Plan był taki by te święta spędzić JUŻ w domu. Ale jak to plany, one rządzą się własnymi prawami. Chociaż nie byłam wielce rozczarowana, to lekki zawód odczuwałam. Beznamiętnie podchodziłam do zbliżających się świąt. To Lena nie pozwoliła mi odpuścić. Po raz kolejny, zrobiłam coś dla mojego Dziecka, nieco wbrew własnej woli. Wszelkie przygotowywania zaczęłam dla Leny. Budowanie dobrych wspomnień trwa cały czas, więc nie mogłam zafundować Dziecku spiżdżonej miny zawiedzionej Matki. Praca też mi nie pozwoliła odpuścić. W szkole przygotowania do świąt są ogromnie ważne dla wszystkich dzieci!

Nie muszę przyklejać sobie uśmiechu. Radość mojego Dziecka jest dla mnie najważniejsza. Jeśli sprawiam Córce radość i Ona się uśmiecha, to mój uśmiech powstaje mimowolnie. Dlatego nie obchodzi mnie dziki szał, pędzący tłum. (: chociaż do oazy spokoju daleka droga przede mną :) 

Dzisiejsze wspólne ubieranie choinki, było ogromnym przeżyciem dla Leny. Potem musieliśmy tańczyć w kółeczku cała Trójką razem z 3 misiami i śpiewać: 
 
"Popatrz jak na szybach, mróz maluje wzorki
A z nieba na ziemię wędrują aniołki
A z nieba na ziemię wędrują aniołki
 Świąteczne aniołki, wesołe aniołki
Na chmurkach fikają koziołki..."

 Choinka jeszcze nie skończona. Jutro dojdzie "wykończenie". Ale my tak już mamy w zwyczaju ;) Ubieramy zawsze żywą, co roku w innej nieco kolorystyce. Jak już ubierzemy to jeszcze dopełniamy drobiazgami... :)



To mój mąż nauczył mnie bym nie wpadała w poślizg przedświąteczny. I jestem ogromnie za to wdzięczna :)

 PODPIS

3 komentarze:

  1. Nie sposób nie uśmiechnąć się do takiej choinki. Piękna

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne drzewko! My czekamy z naszym do środy... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń