piątek, 29 sierpnia 2014

W szaleńczym trybie tego tygodnia...

Padam na nos!
Ten tydzień to kosmos a następny też będzie nie mniej atrakcyjny.
Nasze życie zmienia się nieodwołalnie!
Ale! Mimo transformacji i zalatania udało się ogarnąć kilka rzeczy :D

wtorek, 26 sierpnia 2014

Żelazna zasada DDA

Bycie Dzieckiem dysfunkcyjnych rodziców to pewien ciężar.
Ciężar ten to niewidzialne kajdany na rękach, od których trudno się uwolnić.
To emocjonalne uwiązanie można z siebie zrzucić.
Jednak potrzeba do tego ogromnej świadomości siebie.
I zdać sobie sprawę z oczywistej rzeczy...

niedziela, 24 sierpnia 2014

O tym, że czasem Jej nie lubię.

Zazwyczaj "mówi się" o tym, jakie macierzyństwo jest piękne a Dzieci wnoszą w życie radość.
Rzeczywistość jest inna.
Rodzicielstwo to ciężka praca, praca która osobom bezdzietnym nie mieści się w głowie.
Jak również tym, którzy mając dzieci nie spędzają z nimi 24h na dobę non stop.
Dzieci są różne, różni są rodzice...
Zauważyłam w ostatnim czasie, że mam problem z pełną akceptacją mojego Dziecka...
Przerażające WIEM!

piątek, 22 sierpnia 2014

Teraz to już na prawdę!

Przed nami turbo intensywny koniec miesiąca.
Wszystko dzieje się na wariata. 
Od września NARESZCIE będzie inaczej.
Lena w przedszkolu.
Ja w pracy!

środa, 20 sierpnia 2014

Młynek.

Od tygodnia tkwię w innym wymiarze.
Moja głowa jest zupełnie gdzie indziej niż ciało.
Niby fajnie, dużo się dzieje...
Za dużo na raz!

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nie można mieć wszystkiego...

To będzie wpis na fali emocji i dzisiejszych wydarzeń.
Jestem wściekła, rozżalona ze łzami w oczach.
Dopadł mnie ból istnienia, poczucie niemocy sprawczej i niesprawiedliwości!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Egoizm wzrasta.

Ostatnio usłyszałam, że za bardzo chcę żeby życie było przyjemne.
No i sama w tym prawda.
Bo czyż nie można żyć przyjemnie?
Tym samym dobitnie uświadomiłam sobie, 
że wraz z ruszeniem dupy z miejsca mój egoizm wzrósł!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

niedziela, 10 sierpnia 2014

W spalonym lesie...

...małymi krokami odradza się życie.
Ponad 2 miesiące temu ktoś nienormalny podpalił u nas 2 lasy.
Spłonęło ok 80 hektarów!
Dziś gdy tam byliśmy mówię do męża:
-Zrób mi zdjęcia
-W spalonym lesie?
-A co? Niewolno?
Jest w nim magia!

sobota, 9 sierpnia 2014

Klimatycznie muzycznie.

Mam dzisiaj dla Was porcję muzyczną.
Taką klimatyczną, refleksyjną, odprężającą... 
Tej muzyki słucham na rowerze i gdy biegam.
Wyciszam się wewnętrznie i uspokajam...

Miłego słuchania!

piątek, 8 sierpnia 2014

Bieganie wyzwala z niewoli i niemocy!

Miałam setki razy taką chęć by wstać i lecieć w siną dal, jak najdalej od codziennego zgiełku.
Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że "sina dal" jest bliżej niż mi się wydawało.
Wcale nie muszę wiać daleko.
Wystarczy 8-20km.
I godzina wolnego czasu.
TYLKO i AŻ

czwartek, 7 sierpnia 2014

Rozdaję koszulki MY MAMY RAZEM BIEGAMY!

Niespodzianka!
Mam do rozdania 2 koszulki Biegowych Mam:



Rozmiar M
i
 Rozmiar L

Co trzeba zrobić?

Polub fanpage MY MAMY RAZEM BIEGAMY:


 Udostępnij link do rozdania na swoim facebooku.
Napisz pod tym postem swój adres email.

Bawimy się tylko do niedzieli 10 sierpnia!
Miłej zabawy :D



 PODPIS

wtorek, 5 sierpnia 2014

Problematyka w (nie)radzeniu z problemami.


Czasem tak jest, że zupełnie niespodziewanie i z nienacka doznajemy olśnienia.
Codziennie rozmawiam z mnóstwem Mam, które walczą lub pragną zmian w swoim wyglądzie.
W którymś momencie zauważyłam, że zaczynam wyczerpywać formułę w swojej wypowiedzi.
W końcu z pauzowałam i gdzieś obok trawiłam temat.
W końcu zdałam sobie sprawę tak bardzo oczywistą!
Że żyjemy w społeczeństwie które kompletnie NIE radzi sobie z problemami.
A wizyta u psychologa jawi się niczym skaranie i ścięcie głowy!

Anty zabawkowa.

Mamy z mężem taką zasadę, że nie kupujemy zabawek naszemu Dziecku.
Jeśli już się do czegoś przymierzamy to z serii edukacyjnych.
To nie znaczy, że zabawek Lenka nie ma.
Ano ma - takie które dostała.

piątek, 1 sierpnia 2014

Złapać oddech.

Nie znoszę upałów.
Męczą, męczą i jeszcze raz mordują człowieka.
Dziecko się męczy, dorosły się męczy i starszy też.
Dlatego dzisiaj z radością powitałam zachmurzone w pełni niebo i brak słońca!
Kto by pomyślał :)
Za mną też wspaniały dzień z Lenką.
Obie odetchnęłyśmy :)

Fit lipcowe podsumowanie.

Moje przydomowe sporty to przede wszystkim sposób na odreagowywanie stresów.
Im więcej ruchu tym większa szansa na spokój.
Nareszcie wyżywam się dowoli.
A wszelakie efekty, to tylko skutki uboczne ;)