środa, 18 lutego 2015

Czas na... BENTO!

Okazuje się, że za jedzeniem w pudełkach kryje się cała filozofia!
Lunchbox wywodzi się z kuchni japońskiej.
Tylko nazwa brzmi zupełnie inaczej.
To właśnie BENTO.
Szukając inspiracji do dań w pudełkach natknęłam się na piękne zdjęcia, misternie ułożonych dań. Nie wiedziałam o co chodzi, bo w nazwie nie było słowa "lunchbox" a właśnie bento...

"Bentō – rodzaj posiłku kuchni japońskiej, mający postać pojedynczej porcji na wynos, kupowanej w punktach gastronomicznych lub przygotowywanej w domu.
Tradycyjne bentō składa się z ryżu, ryby lub mięsa, a także z pikli i gotowanych warzyw. Posiłek pakowany jest w odpowiednie pudełko – może to być zwykłe plastikowe, produkowane masowo opakowanie, bądź specjalne, wykonane z drewna i lakierowane. Gotowe bentō jest dostępne w wielu miejscach w Japonii, takich jak sklepy spożywcze, stacje kolejowe, stacje benzynowe, kioski, domy towarowe czy specjalne sklepy z bentō.
Pomimo dużego wyboru wśród gotowych rodzajów bentō, wielu Japończyków do tej pory przygotowuje własne posiłki w domu, aby spożyć je potem podczas przerwy w szkole czy pracy."

Przykładowe bento na wikipedii:



Wygooglować możecie setki dań pudełkowych bento. Jest kilka fajnych blogów np.: filozofia smaku czy japonia bliżej blento. Szperanie na temat bento tylko podsyciło mój apetyt na przygotowywanie dań na wynos. Oczywiście mi do misternie ułożonych posiłków daleko ;) Nie mam takiej cierpliwości a zazwyczaj mam dosłownie 5-10 minut na przygotowanie pudełka do pracy. Nawet jeśli jadę na 3h to biorę lunchbox ze sobą, bo zawsze ok 13 jestem głodna.

Mam kilka klasycznych pudełek w różnych rozmiarach. Ostatnia sportowa oferta biedronki skłoniła mnie do zakupu pudełka z przegródkami i pionowego do sałatki. Ten pierwszy już przetestowałam...


 Zawartość pudełka:
tagliatelle z marchewki i cukini + ryż z obiadu gotowany z przyprawami,
pomidorki, jabłko, gruszka



Pudełko na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem fajne. ALE jest nieszczelne i jedna z części po zamknięciu jest "do góry nogami", więc nie ma mowy by w przegródkach umieścić sos czy jogurt. Chyba, że pojemnika włożyć do torby poziomo i w transporcie pilnować, by się nie obrócił, wtedy w jednej części można umieścić posiłek np. z sosem. Mimo to nie zrażam się całkowicie i lada dzień zrobię kolejne podejście do tego pudełka. Na pewno dużym plusem jest to, że można stworzyć dość rozmaity posiłek w jednym pudełku. 
Na drugi dzień zapakowałam posiłek w 2 oddzielne pudełka z moich domowych zasobów. 
Pudełko po lewej: ryż z łyżką rosołu i przyprawą curry + pulpeciki i kiełki
Pudełko po prawej: sałatka z rukoli, papryki czerwonej, pomidorki koktajlowe, sól, pieprz ziołowy, oliwa, sok z cytryny

W między czasie nabyłam też jeszcze pionowe pudełko z biedronki. Jeszcze nie testowałam:


Wszystkie pudełka zawijam w torebkę jednorazową i wkładam pionowo do torby. Nie ryzykuję z samym pudełkiem, bo już zdarzało się, że przypadkiem się otwierało a wtedy w torbie robiła się jedna, wielka masakra. Torbę mam dużą na szczęście ;)

Co do przygotowywania samych posiłków. Do pudełek wrzucam to co mam w lodówce. To dobry sposób na wyjadanie resztek jedzenia a co za tym idzie nie marnowanie, nie wyrzucanie i oszczędzanie!

P.S. Powoli wracamy to zdrowia...


 PODPIS

1 komentarz:

  1. Na bento "choruję" od dawna. Jeśli mogę polecić nieprzeciekające pojemniczki to te: http://twojlunchbox.pl/pudelka-sniadaniowe-laptop-lunches/431-pudelko-sniadaniowe-laptop-lunches-jagodowo-kolorowe.html

    Wypróbowane przeze mnie na wszelkie sposoby. Wszystkie pojemniczki z pokrywką nie przeciekają. Wiem, ze cena może odstraszać, ale warto. Ja zażyczyłam sobie to pudełeczko na prezent :)

    OdpowiedzUsuń