środa, 25 lutego 2015

Skąd czerpać motywację?

Motywacja to teraz takie modne słowo.
Żeby być fit, trzeba przecież mieć motywację.
A motywacja to nic innego jak dobre chęci i postawione cele...

Wszystko zaczyna się w głowie. Aby ruszyć z miejsca trzeba ruszyć głową. Motywacja to bardzo indywidualna kwestia. To co motywuje jedną osobę, niekoniecznie zadziała na drugą. Tak na prawdę to żeby ruszyć z kopyta potrzebna jest MOBILIZACJA.

Od czego zacząć? Od odpowiedzi na pytanie: "Po co?" Może być jeden argument vel powód ale lepiej, gdy ma się ich wiele.

Na pewno najważniejszym motywatorem jest ZDROWIE. Zarówno zdrowie fizyczne jak i psychiczne. Na pewno lepiej się funkcjonuje na co dzień, gdy nic nie boli. Tak samo w kwestii zdrowia psychicznego - jaki jest najlepszy sposób na radzenie ze stresem? Na pewno NIE jest to siedzenie w chałupie i gnicie.

Chęć zmiany - kto by nie chciał? Poprawa jakości życia i poprawa własnego wyglądu. Tu nie chodzi o jednorazowe podejście do odchudzania czyli diety od teraz i ćwiczeń tylko na chwilę, po to żeby zrzucić nadmiar kilogramów. Największy problem stanowi początek czyli od czego zacząć i jak zacząć.

Dobrze byłoby trochę poczytać. Bardzo dobrym pomysłem jest konsultacja z dietetykiem czy trenerem personalnym ale to już trochę kosztuje. Łatwiej pogrzebać w internecie czy zaopatrzyć się w lekturę gdzie dowiemy się na czym polegają zasady zdrowego odżywiania. Początek to metoda małych kroków. Małymi krokami zaczynamy od wyrzucenia z kuchennych szafek chipsów, kostek rosołowych czy innego typu maggi. Następnie planowanie domowego jadłospisu i zakupy. Z czasem można dorobić się zapasów różnorodnych kasz czy makaronów ;) Polecam też zapoznanie się z indeksem glikemicznym, to pomaga przy odpowiednim komponowaniu posiłków.

Jeśli zaczniemy w kuchni to można przejść do aktywności fizycznej. Tutaj też należy zacząć od odpowiedzi na pytanie: Co chcę osiągnąć? Na czym mi zależy? Ja postawiłam na różnorodność. Moim głównym priorytetem jest kręgosłup - wzmocnienie mięśni głębokich i tych przy kręgosłupie. Bóle pleców towarzyszą mi notorycznie, bez ćwiczeń jest masakra. Źródłem bóli jest m.in stres który "odkłada" się w plecach. Aby wzmocnić całe ciało ćwiczę z taśmami fitness. Za każdym razem robię rozgrzewkę a po treningu porządnie się rozciągam poprzez wiele ćwiczeń jogi. Następny trening to piłka gimnastyczna, ketllebell i ciężarki - wszystko po to by wzmacniać całe ciało i utrzymać kręgosłup w ryzach. Bieganie traktuję jak wisienkę na torcie, służy przede wszystkim mojej psychice. Z czasem gdy zrobi się cieplej będę więcej biegać i jeździć na rowerze.

Wybieram zestawy ćwiczeń dla moich potrzeb, to co mi odpowiada nie znaczy, że będzie odpowiadać wszystkim. Tak samo jest z motywacją i mobilizacją - to kwestie indywidualne. Mnie drażnią wszelkie trenerki, które mają mnóstwo wolnego czasu czyli bez dzieci i obowiązków domowych. Natomiast ogromnie motywują mnie wszystkie inne Fit Mamy ;)

Dyscyplina i samozaparcie - czyli kwestia kontynuacji zmian na lepsze. Regularne zdrowe posiłki i regularne ćwiczenia - to wymaga samodyscypliny. U mnie bywa z tym różnie, wiadomo że codzienność matki bywa nieprzewidywalna ;) Trochę organizacji i reszta jakoś się układa. Wypracowane nawyki wchodzą w krew i stają się normą.

Każda praca wymaga wysiłku. ALE gdy zaczynamy odczuwać pozytywne skutki naszych starań...

Jakość mojego życia zmieniła się diametralnie. Odkąd zaczęłam wcielać w życie nowe zasady czuję się o niebo lepiej. Fizyczne zmiany i samopoczucie wpłynęło na psychikę. Radząc sobie ze stresem minęły frustracje. Stałam się lepszą matką i żoną. To nie są pospolite dyrdymały a sama prawda. Gdy miałam kilkutygodniową przerwę w treningach zaczęłam się wkurwiać i wyżywać na bliskich. Po wprowadzeniu regularnych ćwiczeń - nerwy poszły w konserwy.

Zaczynam się rozkręcać w przygotowywanie posiłków do pracy. Zielone koktajle pakuję w pojemniki do sałatki z biedronki. Pojemnik z przegródkami staram się wypełniać po brzegi a kinder jajka to super pojemniczki do dressingu czy majonezu ;)









 PODPIS

1 komentarz: