czwartek, 19 marca 2015

Autopilot

Doszłam do wniosku, że jestem w jakiejś dupie.
Ta ospa u Leny zwyczajnie mnie dobiła.
Człowiek próbuje jakoś ogarnąć nerwy w konserwy, a tu Dziecko tak cierpi...


Dziś już jest lepiej. Po 2 dniach i nieprzespanych nocach, płaczu, krzyku, złości dziś było lepiej. Całe szczęście ospa mija! Jedyne czego się obawiam teraz to blizn. Wysypka była bardzo rozległa, na całym ciele, krostka przy krostce... Lena cała fioletowa. Poszperałam w necie szukając wszelkich sposobów, na ulgę. Jedyna ulga to brak wysokiej gorączki. Mimo to podawaliśmy nurofen, dzięki niemu Lena w ogóle spała w nocy i nie drapała się. Doczytałam, że popularny pudroderm nie jest dobry przy ospie. Pudroderm zasycha, tworząc skorupkę przez którą krostka nie ma dostępu do tlenu a to utrudnia gojenie. Pod ręką miałam roztwór wodny gencjany, w efekcie Lena niemal cała fioletowa. Poza tym kąpiele z nadmanganianem potasu średnio 2 razy dziennie, dodatkowo moczenie w kąpieli z dodatkiem naparu z rumianku i szałwii. Podawaliśmy też clemastinum i paracetamol ale trudno stwierdzić czy to pomagało. Do smarowania stosujemy też maść cynkową, która tak nie blokuje dostępu tlenu jak pudroderm.

Tu jeszcze było spokojnie...



Miałam już moment, że nie wiedziałam jak się nazywam a widok bajzlu w chałupie doprowadzał do płaczu. Poczułam, że kompletnie nie panuję nad sytuacją. Chociaż panika to moje 3 imię w ostatnim czasie, to w takich sytuacjach małpa się nasila. W między czasie odwiedziłam moją lekarkę i zmieniła mi lek. Wiem, że to okres przejściowy i  kiedyś przyjdzie nowa norma. Do tego momentu nie chcę się męczyć a wytrwać przynajmniej w pozornym spokoju... ;) Utrzymanie pozornego spokoju przy nerwicy jest ogromnym wysiłkiem i obciążeniem. Własnego Dziecka nie oszukam zaciskając zęby i usilnie ukrywając zszargane nerwy. Ona wszystko wyczuwa i doskonale wie kiedy robię dobrą minę do złej gry. Dziecko potrzebuje matki w formie a nie na autopilocie!





 PODPIS

4 komentarze:

  1. po ospie włącz Lence kurację z Neosine, bo odporność leci na łeb na szyję przez jakiś miesiąc. daje się chyba 10 i 20 dni przerwy, tak 2 razy, ale jeszcze zapytaj pediatry. czeka mnie ospa i aż sie boję ... w ogóle Lena zdążyła wrócić po zapaleniu ucha do przedszkola przed ospą?

    OdpowiedzUsuń
  2. O ku.......wszystkie plagi egipskie spadają na Lenkę i na jej Mamę!I cóż Aniu?pocieszać nie będę .Musi być dobrze!. Serdecznie Was pozdrawiam ,a Lenkę całuję po babcinemu. Maria z Konina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie szczepiłaś na ospę?

    OdpowiedzUsuń