czwartek, 2 kwietnia 2015

W poradni

Ona jest bardzo młoda - nastolatka,
Ubrana od stóp do głów na czarno,
Na twarzy ma z 10 kolczyków,
Siedzi z ogromnym tabletem, słucha bardzo głośno jakiegoś heavy metal...

Nogi ma skrzyżowane niemal wykręcone na maksa, ręce zaciśnięte aż sine,
Matka siedzi przy niej i pusty wzrok ma wbity w ścianę na przeciwko,
Trochę zaniedbana, widać że jest jeszcze dość młoda
 ale ogrom nie farbowanych włosów i sieć zmarszczek zacierają granicę wieku...
Zaczynają "rozmawiać":

Córka: No i co ja mam jej tam powiedzieć?
Matka: Prawdę, że od 2 miesięcy nie bierzesz leków.
Córka: Nie biorę i nie wezmę! Nie będę brała!
Matka: Trzeba powiedzieć o podejrzeniu anoreksji i tych zaburzeniach osobowości...
Córka: Nie będę o tym mówić, po co?
Matka: Ale z Tobą jest coraz gorzej, źle. Za szybko wyszłaś z tego szpitala. Jak mogli Cię wypisać po 2 miesiącach?
Córka: A co ty myślałaś? Na to ludzie leczą się latami. Chciałam wyjść to wyszłam.
Córka: Ale nie będę się ważyć.
Matka: A ile ważysz?
Córka: Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
Matka: Nie powinni Cię wypuszczać bo nie zostałaś wyleczona. W telewizji mówili (...) Przecież telewizja nie kłamie! Z Tobą jest coraz gorzej, trzeba powiedzieć o tym jak się rzucasz i jak wszystkim dookoła rzucasz... Jesteś coraz gorsza.
Córka: Bo Ty jesteś coraz gorsza!!!
Matka: Ale Ty nic nie jadłaś od 2 dni!
Córka: No jak nie? Przecież zjadłam dzisiaj 2 jogurty!



 PODPIS

1 komentarz: