sobota, 6 czerwca 2015

Na swoim

Właśnie mija dokładnie 2 tygodnie od przeprowadzki.
Dopiero zaczynam dochodzić do siebie.
Do tej pory miałam wrażenie, że żyję w innej rzeczywistości.
Jak w matrixie.


 Po 5 latach mieszkania w "pudełku po zapałkach", ogromna przestrzeń to po prostu szok. Otoczenie jest dla mnie takie nierzeczywiste. Inna rzeczywistość, jakby ktoś wyjebał mnie w kosmos!  Nie wiem jak długo będę się wybudzać. Równie dobrze, mogę cały czas bić się po twarzy czy szczypać... mrużę oczami a to wszystko i tak nie znika...

Boję się cieszyć. Irracjonalna rzeczywistość przerasta. Niepokój, że zaraz wszystko pryśnie jak bańka mydlana.

Wprowadziliśmy się w minimum. W kuchnie tylko dolna zabudowa, bez frontów i uchwytów. W łazience cały czas bez lustra a do dzisiaj bez zasłonki prysznicowej. Ubrania leżały na podłodze w garderobie. Okna gołe oprócz pokoju Leny. Z kontaktów wystają kable, brakuje listew przy podłodze... oj było tego i jest jeszcze trochę.

Wczoraj umyłam podłogi na całym piętrze a dzisiaj mam turbo zakwasy na rękach. Przez to wszystko nie brałam leków od alergii, na skutki nie musiałam długo czekać. Właśnie walczę z zapchanymi zatokami. Lena daje nam do wiwatu w ostatnim czasie i muszę z nią dojść do ładu.

Cały czas coś jeszcze wypakowuję i układam. Sprzątam dzień w dzień. Jestem pod wrażeniem zmywarki do naczyń, której do tej pory nie miałam czy piekarnika elektrycznego - to zupełne nowości w mojej dotychczasowej egzystencji. Żeby nie było tak kolorowo to mamy okropną wodę. Przed nami inwestycja w stację uzdatniania wody.

Po 2 tygodniach doczekałam się zasłony prysznicowej.
W planach mamy otwieraną kabinę ale na zakup musimy jeszcze poczekać ;)


W garderobie wykorzystaliśmy wieszaki-stojaki z biedronki, akurat jest na nie promocja. Jeden kupiliśmy za 59,99 a 2 kolejne za 35,99zł.
Półka na buty to zdobycz z jysk również w promocji za ok 30zł
Lustro to zakup z Ikea.
W planach mamy zabudowę całej garderoby z otwieranymi szafami.
Okno u Leny
To jest historia, firankę kupiłam z Leną w brzuchu w SH za 7zł dokładnie 4 lata temu.
Zasłonki również z Leną ale już w wózku ;)





 PODPIS

6 komentarzy:

  1. wspaniale ,cieszę razem z Tobą :)my jesteśmy za granicą i zarabiamy na własne mieszkanie ,a ja już w głowie mam urządzanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że już jesteście na swoim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu! cieszę sie razem z Wami! .Moja oferta wciż aktualna.Serdecznie pozdrawiam!Maria z Konina

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    Pani Aniu gratuluję z całego serca, wreszcie jest pani na swoim, powolutku się ułoży, u mnie ok pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz za wskazówki i pokierowanie na terapię, myślę o pani i cieszę się z tego jak udaje mi się pracować nad sobą, choć czasami jest ciężko.... pani o tym wie, ale cóż trzeba iść do przodu pozdrawiam i życzę dużo szczęśliwych dni Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję! Na pewno jest całkowicie inaczej na swoim, ale serce cieszy się podwójnie ;) Życzę powodzenia w dalszym urządzaniu ;)

    OdpowiedzUsuń