piątek, 31 lipca 2015

Wylogowana do życia

Mało mnie tutaj.
Życie toczy się dalej a ja skupiam się na realu...
 


Najpierw nie miałam laptopa a wiadomo, posty ciężko jest pisać w telefonie. Laptop wrócił a ja nie mam kiedy go włączyć... Co robię? Wszystko, non stop coś robię. Stronię od internetu i wiadomości ze świata. Tak jest lepiej dla mojej psychiki.
 
W międzyczasie stuknęła nam 5 rocznica ślubu. Lena skończyła 4 lata. Była impreza i tort ale nie chce mi się nad tym roztkliwiać. Dookoła dzieje się non stop. Jesteśmy w rozjazdach a co weekend mamy imprezy. Od wesel, przez urodziny po jubileusze. Lena jest rozmymłana i wcale jej się nie dziwię. Za dużo wrażeń.

Za nami 3 tygodnie chorowania... dopiero po takim czasie Lena się ustabilizowała.

Trwam w lekkim napięciu. Lipiec się kończy a przede mną sierpień, chwilowy powrót do pracy i komisja w sprawie awansu. Na samą myśl ściska mi się żołądek. Poza tym będę latać po urzędach, bo nie wiem co z pracą od 1 września... Mam plany ale nic nie zdradzę dopóki sytuacja się nie wyklaruje. Ta niepewność jest koszmarna.

Staram się chłonąć całą sobą każdą obecną chwilę, bo dawno tyle się nie działo. Teraz jesteśmy z Leną na wakacjach, lada dzień wracamy do domu... i to też jest ciężki temat.

To już 3 wyjazd w ciągu tego miesiąca i im więcej czasu spędzam poza domem, tym bardziej uświadamiam sobie jakim niewolnikiem w nim jestem. Uwielbiam mój nowy dom i dobrze mi w nim, do czasu... Dlatego powrót będzie ciężki... Wiem, że we własnym domu nie potrafię być całkiem sobą, zatraciłam się. Niestety wpływ na to ma bliska osoba, do której kompletnie nic nie dociera.

Nie umiem się podporządkować ani stłamsić. Walczę i ta walka mnie powoli wykańcza. Docieram do ściany i już kilka razy zderzyłam się z nią. Im jestem od niej dalej tym bardziej to do mnie wszystko dociera. Z dystansu wszystko wygląda zupełnie inaczej...






 PODPIS

3 komentarze:

  1. Nieraz tak bywa w życiu, zawirowania i brak czasu na wszystko, mimo że to wszystko ''robimy''. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze real ważniejszy od wirtualnwgo świata.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze z dystansu lepiej widać ...

    OdpowiedzUsuń