sobota, 24 października 2015

Sobota dniem domowym.

Pozmieniało się w naszej codzienności.
Z długich wspólnych dni, nastały bardzo krótkie przed wieczory.
Więc tylko weekend jest rodzinny.
A sobota moja i Leny.

Bywało, że w sobotę narzucałam COŚ i wkradała się nerwówka. Idąc za potrzebami mojego Dziecka postanowiłam wyluzować. Jesień rozgościła się na dobre mamy przedszkole i pracę więc wolne bywa rzadko. 

"Wolne" to sobota. Nawet Lena już się tego nauczyła:
"Jak będę miała wolne to pojadę do babci na noc.
Jak będę miała wolne obejrzę Maxa i Lubi.
Jak będę miała wolne, to długo pośpię.
Jak będę miała wolne, to będę w piżamce cały dzień."
 
I tak jest. Sobotni poranek jest długi a Lena oglądając ulubione bajki (w tygodniu nie ogląda w ogóle) robi też milion ważnych rzeczy. Przychodzi do nas o świcie ze swoją kołderką, misiami, ciągnie książeczki, kolorowanki, kredki. My dosypiamy a Lena działa. W sobotę mąż niespiesznie jedzie do pracy chociaż w planach ma zawsze wcześniejszy powrót do domu (czyli ok 15). 
Obowiązkowo po złożeniu kanapy, szykuję "miejscówkę" do leżenia i odpoczynku Leny. Na późne śniadanie koniecznie jajka z rzadkim żółtkiem ;)

Lena z uporem maniaka znosi do salonu swoje rzeczy. Ja zaczynam powoli ruszać "do roboty". W między czasie robię pranie, ścieram kurze. Wspólnie z Lenką sprzątamy Jej pokój. Wiadomo, Lena nie ma czasu i potrzebuje mojej pomocy... ;) Odpalamy odkurzacz i mopa. Lena samodzielnie odkurza i myje podłogę w swoim pokoju i nie nie zmuszam Jej ani nie proszę, chce to tak robi.

Zawsze staram się na sobotę mieć w lodówce "zapasy" jedzenia, by nie siedzieć w garach (gary to robota w tygodniu). A dobrze mieć coś co się tylko odgrzeje i w locie wrzuci na ząb. Jednym z punktów programu na sobotę jest "Dorota Was Urządzi".

Latanie, zakupy i wszelkie wspólne sprawy załatwiamy w tygodniu. Czasami w niedzielę, bo wtedy jesteśmy we 3 a Lena uwielbia wspólnie spędzony czas i chcę być z nami wszędzie :)

Tu nasza mała Czarownica, na sobotnim luzie :)
 



 PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz