poniedziałek, 11 stycznia 2016

O pracy na 1/2 etatu

Przed laty wydawało mi się, że z ADHD będzie ciężko pracować na etacie...
Nie wysiedzę 8 godzin na tyłku za biurkiem, nie ma takiej opcji.
Na nogach też nie wystoję, bo kręgosłup wysiada po 1 godzinie...


Mi jako matce, żonie zapracowanego męża, house manager, z ADHD - idealnym rozwiązaniem jest praca na 1/2 etatu. Jestem w stanie pogodzić ze sobą wszystko, bez większych nerwów. Aktualnie pracuję w godzinach popołudniowych do 16-18 i tutaj jestem wdzięczna moim bliskim. Dzięki temu, że 2 ciocie odbierają Lenkę 2x w tygodniu z przedszkola ja mogę bez obaw i lęku być w tej pracy do 18. 

Do wyjścia z domu do pracy jestem w stanie ogarnąć wszystko: posprzątać dom, ugotować obiad, wstawić pranie, załatwić sprawy na mieście. A gdy wracam do domu do zostaje mi rozwieszenie prania i ogarnięcie kuchni po kolacji, poza tym high life mam czas dla Dziecka. Dzięki temu cały grudzień wypełniałyśmy zadania z kalendarza adwentowego.

Nie ma czegoś takiego, że po powrocie z pracy wołam do Dziecka: "Nie teraz, ja MUSZĘ to i tamto" tym bardziej, że Lena zasypia ok. 20:30, wieczorne rytuały wydłużyły się. 

Czy są minusy? Praca na 1/2 etatu popołudniami przez 5 dni w tygodniu jest męcząca. Nie raz, nie dwa wolałabym być w pracy 2-3 dni po 8h i pozostałe dni mieć wolne. Albo mieć 2-3 dni na rano po te 4h i resztę dnia mieć spokój, wtedy byłabym w stanie częściej odbierać Lenę z przedszkola. Niestety nasz wspólny czas w tym roku skurczył się i wszelkie dni wolne są dla nas świętami, gdzie możemy się nacieszyć sobą nawzajem. Bywają cudowne wolne i te rozdarte gdzie odreagowujemy zapracowany czas. Po tych rozdartych dniach wolnych - cudownie wraca się do pracy ;)

Drugim minusem są zarobki - 1/2 etatu to mniej wypłaty niż na całym etacie. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu osób to jest za mało i chcą czy nie chcą, muszą pracować na całym etacie.
 
Kolejna kwestia to wola pracodawcy. Wielu Matkom trudno wrócić do pracy na pełen etat po macierzyńskim czy wychowawczym. Wiadomo, że łatwiej zorganizować opiekę Dziecku na 4-godzinną nieobecność mamy niż 8-12 godzinną. Tylko nie zawsze pracodawca jest przychylny by pójść na rękę takiej matce...


 PODPIS

1 komentarz:

  1. Dla mnie idealną opcją byłaby praca na 3/4 etatu, tak np od 7-13. Marzenia ściętej głowy. Niestety potrzebują mnie tylko w wersji 8h.Dobrze, że chociaż wszystkie weekendy wolne. Więc nie narzekam, mogło być gorzej 😃

    OdpowiedzUsuń