poniedziałek, 15 lutego 2016

Dzień seksualny, złoty napój i ostropest.

Po kilku miesiącach latania z jęzorem na brodzie, w końcu osiadłam w domu.
Właśnie dobiega końca pierwszy dzień na bezwypłaciu.
Marzycie o całym dniu nic nie robieniu, w piżamie, pościeli i przed tv?
To jest właśnie dzień seksualny.



I ja marzyłam o takim dniu. Dziś właśnie w ten sposób spędziłam czas od rana do godziny 14:30. Spałam do 10:15! Koniec końców musiałam podnieść dupsko żeby odebrać Dziecko z przedszkola. Co ciekawe, w domu ogarnęłam, obiad zrobiłam bez większego wysiłku. Moje wyczerpanie sięgnęło zenitu, zawroty głowy i ogólne osłabienie... Dobiera się do mnie choróbsko, krtań, dreszcze, podwyższona temperatura... Nie lubię chorować i jak widać mimo wielu nie sprzyjających okoliczności, wciąż jestem ciekawa życia. 

Z okazji rozpoczętego postu oraz bezwypłacia, postanowiłam ogarnąć siebie. Zaczęłam od kuracji ostropestem plamistym. Wiele miesięcy temu, moja Sis sprezentowała mi worek ziarna. Zanim zaczęłam to żreć musiało minąć trochę czasu. W momencie gdy u koleżanki Ojca wykryto raka wątroby, zmobilizowało mnie to do spróbowania kuracji na dłuższą metę. Efekty? A jakże! Mój cykl wydłużył się o 5 dni! @ przylazła nie po 21 dniach a po 25. W dodatku brzuch bolał ostro tylko przez 2-3 dni a nie 2 tygodnie! Nie obyło się bez zastrzyku, ale było o niebo lepiej!

Jak widać na załączonym obrazku. Mielę ziarna w młynku do kawy (stylowy młynek, z czasów PRL), przesypuję do słoika o dodaję dużą łyżkę do płatków śniadaniowych. Wpylam tak od poniedziałku do piątku. W weekendy pożeram śniadania nieco bardziej wytrawne ;) Ostropest w ziarnach, mielony samodzielnie ma więcej wartości niż ten mielony ze sklepu. 

Idąc tokiem ku naturze. Polecam złoty napój vel herbata imbirowa (ginger tea) lub herbata z kurkumy (turmeric tea). Kurkuma ma ponoć cudowne właściwości dla organizmu w tym na endometriozę (tak jak ostropest) w tym działania przeciwzapalne. Ponoć cudownie działa na cerę i w ogóle oh i ahhhh.

Do garnuszka/rondelka lub innego niewielkich rozmiarów naczynia - wlewamy wodę i zagotowujemy. Do wrzącej wody wrzucamy:
garść pokrojonego w kostkę korzenia imbiru,
pokrojoną w kostkę pomarańczę,
łyżeczkę kurkumy,
goździki,
szczyptę kardamonu,
opcjonalnie cynamon ale ja pominęłam,
gotujemy 10 minut.
Przecedzamy/odlewamy do szklanki, lekko studzimy, dodajemy łyżeczkę miodu, wyciskami sok z cytryny i wlewamy. Turbo rozgrzanie gwarantowane!

Mam zamiary stanąć na nogi i zająć się tym co zaplanowałam. Jeden dzień seksualny wystarczy ;) 

P.S. Nie dam Wam przepisu na bułki. Następnego dnia po zrobieniu bułek były twarde jak cegła... ehhh chyba pieczenie nie jest moją domeną... ;)
 PODPIS

3 komentarze:

  1. A ja piję na przeziębienie złote mleko -z kurkuma. Działa! Pzdr. Iwona O.

    OdpowiedzUsuń
  2. a co zaplanowałaś ? uchyl rąbka tajemnicy ;-) cmok Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapodam ci linka do sklepu z ziolami:
    http://ziolazkurpi.com/glowna/19-ostrozen-warzywny-cirsium-oleraceum.html

    sama chce sprobowac - bo i mi sie cos z okresem ost. zaczelo pierniczyc...

    Trzymam kciuki by wszystko wyszlo na prosta!

    OdpowiedzUsuń