środa, 27 kwietnia 2016

Poradnia leczenia bólu

Byłam pewna, że moja droga leczenia będzie pełna wybojów, trudności itp.
A okazało się, że nie muszę daleko jeździć i szukać.
Znalazłam lekarkę, która zajmuje się odpowiednim leczeniem mojego przypadku.

Jest w moim mieście Poradnia Leczenia Bólu. Wystarczy zadzwonić i umówić się na wizytę. Wizyty są prywatne ale biorąc pod uwagę moje jeżdżenie do Białegostoku lub gdziekolwiek indziej to tutaj zaoszczędzę na paliwie. 

Pierwsza wizyta jest najdroższa, następne są dużo tańsze. W cenie wizyty jest dokładny, szczegółowy wywiad, badanie i zabieg akupunktury. Na pierwszą wizytę najlepiej zabrać wszystkie karty informacyjne ze szpitali jakie się do tej pory posiada, leki które się bierze (najlepiej z opakowaniem) i wyniki podstawowych badań. U mnie wszystko wyszło nieco inaczej ;) 

I tak dzisiaj dotarłam dopiero z wynikami badań a pierwsza wizyta była 3 tygodnie temu. Od Pani doktor dostałam kolejne wytyczne odnośnie mojego odżywiania, stylu i trybu życia.  Do ogólnych zaleceń jakie opisałam w poprzednim poście. Doszły kolejne i tak:

- Wyeliminować całkowicie cukier z diety.
- Wyeliminować całkowicie DROŻDŻE!
- Zjadać 3-4 posiłki dziennie, wszystkie mają być ciepłe i z dużą ilością dobrego tłuszczu.
- Wyeliminować surowe owoce i warzywa (koktajle odpadają).
- Nie odstawiać całkowicie mięsa. Oprócz zakazanej wieprzowiny i kupnego drobiu kurzego, mogę sięgać po kaczkę, gęś, perliczkę, wołowinę czy indyka.
- Jeść łyżeczkę zmielonego ostropestu plamistego po każdym posiłku, popijając ciepłą wodą.
- Suplementy diety: triphala (na oczyszczenie organizmu w tym wątroby i jelit), oraz quercitin (na odbudowę krwi) 
- Aktywność fizyczna! Koniecznie :)

Dziś w wynikach badań wyszedł na jaw niski poziom witaminy D3 (blisko niedoboru) oraz bardzo kwaśny odczyn moczu co świadczy o zakwaszonym organizmie - Witaminę będę suplementować od razu a na odkwaszanie organizmu czekam na cieplejszą aurę.

Zdecydowałam się na akupunkturę długoterminową. Za mną 2 zabiegi, które zniosłam bardzo dobrze. Niektóre wkłucia bywają nieprzyjemne i przeszywa mnie autentyczny prąd - ale po chwili osiągam wewnętrzny spokój i błogostan :) Przed każdym zabiegiem Pani doktor wypytuje co i jak i przeprowadza badanie m.in. pulsu. 

Czego się jeszcze dowiedziałam o swoim organizmie? Na przykład tego, że mam wyziębiony organizm od wewnątrz dlatego dostałam zalecenia odnośnie ciepłych posiłków. W związku z endometriozą i hormonami tłuszcze są niezbędne w diecie. W mojej kuchni króluje olej lniany, olej z orzechów włoskich, oliwa z oliwek - na zimno i olej kokosowy rafinowany, masło klarowane i olej rzepakowy - na ciepło. Jako źródło tłuszczu dodaję do potraw płatki migdałów, sezam, pestki słonecznika, siemię lniane i wiórki kokosowe.

Dowiedziałam się też, że w moim organizmie są pasożyty i grzyby (świadczą o tym zmiany na skórze oraz stan mojego języka), to potwierdzą badania które zamierzam wykonać za jakiś czas (czyli jak pojawią się pieniądze). 

Żeby nie wychładzać organizmu dalej zaczęłam stosować rozgrzewające przyprawy w większych ilościach: paprykę ostrą, pieprz cayenne, kurkumę, imbir. 

Wszystkie owoce "przemycam" w postaci przetworzonej, po obróbce termicznej. Tak samo robię z warzywami - pieczone, gotowane w różnej postaci. Uwierzcie, nie jest nudno :)
Ulubione placuszki mojego Dziecka.
Tylko 4-5 składników! Bez nabiału, bez glutenu i bez cukru:
Amarantus ok 8 łyżek, mąka kukurydziana (sypię "na oko") 2 banany, 2 jajka - wszystko zblendować, smażyć na maśle kokosowym (są najlepsze, bo maślane), oleju kokosowym lub rzepakowym.



Owsianka wg kuchni 5 przemian!
Gotowana na wodzie z jabłkiem, pestkami dyni, słonecznika, sezamu, lnu...
Imbirem, cynamonem i masłem klarowanym.



Kremowa warzywna zupa na wodzie.
I pieczone buraczki z natką pietruszki.


Pieczone ziemniaki z masłem klarowanym, sałatą z cukinią i buraczkami...

Powyższe zalecenia dietetyczne pochodzą m.in z podejścia holistycznego, diety paleo czy kuchni 5 przemian. Przepisy biorę z internetu i z głowy. Dzisiaj jest dużo łatwiej, wszystko można znaleźć w internecie. Jest mnóstwo ludzi w Polsce i na świecie, które odżywiają się w taki sposób. To nie jest żadna nowość! Tylko dla moich bliskich jestem teraz ufoludkiem, który się głodzi... ;)


 PODPIS

6 komentarzy:

  1. Czytałam, że kasza jaglana odkwasza organizm. I jeśli się ją podpraży na patelni przed ugotowaniem ma właściwości rozgrzewające organizm. Mocno Ci kibicuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. A możesz napisać czym się "objawia" wychłodzony organizm od wewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między innymi tym, że jest mi cały czas zimno. Zimne stopy i dłonie...

      Usuń
    2. Kurcze a ja myslalam ze po poprostu taki moj urok bo zawsze mi zimno. A mozesz jeszcze napisac co jest zalecane poza tymi cieplymi posilkami, rozgrzewajacymi przyprawami o ktorych wspomnilas w walce z tym?

      Usuń
    3. Też myślałam, że taki mój urok. Co do wytycznych: lody i soki owocowe oraz koktajle czy surowe owoce i warzywa można jeść tylko wtedy gdy jest gorąca pora roku. To samo dotyczu lodów i deserów na zimno. Więcej informacji będę opisywać stopniowo na łamach bloga. Nie jestem w stanie pisać o wszystkim na raz ;)

      Usuń
  3. ciekawe to wychłodzenie...w takim razie mam to i ja ciagle mi zimno a co wiecej kocham jesc na ciepło- nawet na sniadanie wole zjesc wczorajsza zupe niz kanapkę:-P

    OdpowiedzUsuń