niedziela, 15 maja 2016

Volver - powrót do przeszłości

Powroty są wyjątkowo ciężkie.
Stare powiedzenie mówi: "czas leczy rany"
Ponoć nie dobrze rozdrapywać stare rany.
Czasami jednak trzeba wyjąć laser i usunąć blizny.
Nie chciałabym cofać czasu i naprawiać błędy. Jeśli miałabym naprawiać błędy lub nie wchodzić do ognia, to musiałabym mieć chociaż część obecnej świadomości, której wtedy nie miałam. To byłoby bez sensu. Dziś z perspektywy czasu wszystko wygląda zupełnie inaczej. Cofając się w przeszłość zastałabym ją dokładnie taką jak była. Pewnych sytuacji wolałabym uniknąć lub nie doświadczyć... ale to między innymi owe wydarzenia wpłynęły na taką mnie jaką jestem teraz. Przeszłość była i nie zmieniłabym jej. Natomiast teraz, gdy zaczęłam od jakiegoś początku coraz mniej boję się przyszłości. Idzie to opornie ale lęk maleje.

W jaki sposób nawiązałam nerwicę lękową z przeszłością? Trochę w tym pomógł mi psycholog. Nakierował mnie na pewne tory ale to ja ostatecznie zaczęłam dostrzegać owe powiązanie. Ogromną podpowiedzią są moje sny. W snach pojawia się wiele pewnych motywów z przeszłości, które bardzo często się powtarzają. Sny potraktowałam jako wskazówkę. Czasami są to ciężkie koszmary albo budzę się co kilka minut czy przewalam z boku na bok. Tutaj też dostałam wskazówkę od psychologa, że być może przeszłość domaga się uporządkowania.

Wracając do czasów przeszłych, wracają dawne emocje. Pamięć również wraca! Przypominają się niektóre zdarzenia i sytuacje. To trochę tak jakbym otwierała blokady. Dlaczego więc dusza domaga się oczyszczenia i porządków? Dlatego, że w chwili gdy walczymy z trudną sytuacją to potem zamiatamy ją pod dywan. Następuję wyparcie wydarzeń z pamięci, pojawia się czarna luka w głowie. Bywa też tak, że dana sytuacja wywołując w nas te same emocje co wtedy, wpływa na nasze obecne zachowanie. Oprócz wspomnień wracają też uczucia jakie nam wtedy towarzyszyły... To jest trochę niebezpieczne, bo łatwo jest wrócić do starych ról. Ogromną przewagę stanowi to, że obecna sytuacja jest diametralnie inna niż wtedy. Dlatego łatwiej nie zwariować. Teraz można spojrzeć na daną sytuację z zupełnie innej perspektywy. To jest tak, że jeśli byliśmy w trudnej sytuacji to mieliśmy pewność, że jest beznadziejnie i bez wyjścia. Po czasie jakim jest teraźniejszość, możemy stwierdzić, że przecież wtedy nie było tak strasznie. Z czasem możemy uznać, że w zasadzie to nic się nie stało... Ale uczucia i emocje jakie wtedy przeżywaliśmy dalej są i wciąż w nas żyją. 

Podam przykład... w dzieciństwie pewne dziecko doświadczyło przemocy (możecie sobie tu wpisać dowolną: fizyczną, psychiczną, seksualną) ale z czasem o tym zapomniało. Potem to dziecko wkraczając w dorosłość zaczęło dostrzegać, że coś jest nie tak. Np. jako dorosła kobieta nie potrafi zbliżyć się do swojego partnera lub prowadzi dość rozwiązłe życie seksualne nie mając świadomości o podłożu... Rozumiecie? Bywa tak, że ktoś kto doświadczył w dzieciństwie alkoholizmu ze strony rodzica, jako dorosła osoba tak samo wpada w alkoholizm, ponieważ nie potrafi przerwać łańcucha nałogu i powtarza te same schematy, lub gardzi alkoholem na odległość... jedna osoba pije żeby zagłuszyć emocje i uczucia a druga unikając alkoholu jak ognia - unika tych emocji i uczuć.... Jednocześnie każdy ma ze sobą jakiś nierozwiązany problem, który rzutuje na teraźniejszość. Bywa tak, że dorośli nie pamiętają pijaństwa swoich rodziców... z czasem pewne wspomnienia zaciera czas...


Po co więc wracać? Po cholerę powrót do przeszłości? Ano po to by zrobić porządek z emocjami i uczuciami! Jeśli pewne wspomnienia wywołują w nas falę mdłości to należy tak zmienić kierunek myśli o danej sytuacji, by tej fali mdłości nie było. Jeśli pewne sytuacje wywołują w nas wstyd, zażenowanie i brzydzimy się sobą - to należy tak zmienić kierunek myśli aby te uczucia się nie pojawiały. To jest właśnie ten laser! Laser może sprawić, że blizny przestają być widoczne tak byśmy nie myśleli o tych wydarzeniach, sytuacjach i nie wywoływali fali uczuć i emocji.
Jest to możliwe ale tylko przy współpracy z dobrym psychologiem. Niektórzy twierdzą, że nie warto, po co wracać? Przeszłości nie zmienimy ale możemy zmienić jej wpływ na teraźniejszość i przestać bać się przyszłości. Właśnie na tym to polega. Niełatwo zaakceptować traumatyczne przeżycia. Pogodzenie się i wybaczenie samemu sobie to początek drogi do lepszego dziś i jutro. Innym też możemy wybaczyć ale zapominać nie musimy...
Na trudnych doświadczeniach możemy budować silną teraźniejszość i przyszłość... a nawet odnosić sukcesy. 






 PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz