środa, 21 września 2016

#CzarnyProtest

Aborcja, In vitro - temat nr 1 w naszym kraju.
Właśnie ważą się losy naszej przyszłości.
I chociaż sama nigdy nie poddałam się aborcji ani in vitro
To nie chcę odbierać prawa wyboru innym kobietom.


Na twarzy mam wypisany ból z którym walczę od 3 dni. Boli mnie, bo endometrioza na którą cierpię daje mi popalić. Pół roku po operacji wciąż boli. To są konsekwencje nieefektywnego leczenia, jakie zaoferowali mi przez ostatnie lata lekarze medycyny konwencjonalnej. Nikt przez te lata nie dał mi prawa wyboru leczenia. W tej chwili nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będzie mi dane wydać na świat Dziecko. I chociaż teraz twierdzę, że do in vitro nie mam zamiaru podejść to wiem, że są miliony par w naszym kraju dla których in vitro to jedyna szansa na posiadanie własnych dzieci. 

Po tym wszystkim co przeszłam i wciąż przechodzę sama dokonałam wyboru i leczę się za pomocą medycyny niekonwencjonalnej i naprotechnologii. Wszystko po to by przestać cierpieć i zacząć żyć normalnie. Na to wszystko wydaję mnóstwo pieniędzy i nie mogę iść do pracy. Regularnie co 3 tygodnie spędzam 2-3 dni w łóżku gdzie wstaję tylko za potrzebą do WC. Poza tym nie nadaję się do niczego. To jest mój wewnętrzny dramat z którym zmierzam się od wielu lat.

W Stanach Zjednoczonych hirudoterapia jest refundowaną metodą leczenia a u nas uznawana jest przez wiele osób za szarlatanerię. Tymczasem ja po 4 zabiegach z pijawkami przechodzę 70% mniej bólu!!! Pierwszy raz mam @ bez nlpz w tym zastrzyków z ketonalu i papaweryny. Nawet sama dieta nie przynosiła takich efektów jak te małe zwierzątka i igły - pijawki i akupunktura.

Nigdy nie chciałabym znaleźć się w skórze ciężarnej dziewczyny/kobiety która jest efektem gwałtu. Dlaczego politycy chcą zakazać prawa wyboru kobiecie w takiej sytuacji? Nie wiem czy sama podjęłabym się aborcji i nie chcę być w takiej sytuacji by nad tym się zastanawiać. Dlaczego politycy nie wprowadzą w życie przepisu nakazującego kastracji pedofilom i gwałcicielom? A co w sytuacji zagrożenia życia ciężarnej?
 
Przyłączyłam się do akcji #CzarnyProtest bo chcę by kobiety miały prawo wyboru. Ja jako osoba chora na chorobę, która diametralnie wpływa na płodność chcę mieć prawo wyboru! Chcę mieć prawo wyboru do leczenia, które w naszym kraju jest ograniczone przez przemysł farmaceutyczny. Mam żal do lekarzy za wieloletnie faszerowanie tabletkami hormonalnymi. Wciskano mi je wmawiając, że mi pomogą. Nie pomogły a wręcz przeciwnie przyniosły więcej szkody niż pożytku. 

Medycyna, która miała mi teoretycznie pomóc nie zrobiła tego. Zostałam na lodzie. Teraz nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek urodzę Dziecko, bo mam jakieś 20% szans. Na szczęście mam już Córkę, która jest naszym CUDEM. Dzięki Córce nie biorę pod uwagę In Vitro. ALE nie mogę swojego przypadku przekładać na te setki, tysiące, miliony kobiet które są w innych sytuacjach! Dlaczego One mają nie mieć prawa wyboru? 


"Ubierz się na czarno i przyjdź pod Sejm w czwartek o 17:00. 
Zaprotestujmy razem przeciw barbarzyńskiej ustawie, odzierającej kobiety z godności i bezpieczeństwa"
 
 


2 komentarze:

  1. Podpisuje sie rękami i nogami. Jestem z wami sercem i myślami bo ciałem niestety nie mogę. Pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam wprost przeciwnie. To właśnie aborcja zabija godność kobiety i małego człowieka i dziwię się, że akurat tu znalazlo sie poparcie dla tego protestu

    OdpowiedzUsuń