piątek, 16 września 2016

Z zaległości - byle do przodu

Jeśli tutaj jest cisza, to znaczy że pochłania mnie życie realne.
Cieszę się, że potrafię nie włączać laptopa przez kilka dni, czy telefon odkładać na bok.
Nareszcie nie jestem niewolnikiem sieci.
Spadek aktywności w świecie wirtualnym, to poprawa formy w życiu codziennym.



Poprawa formy to większy wysiłek fizyczny w ciągu dnia. Mój organizm wszedł w stan regeneracji. Mam duże zapotrzebowanie na sen i odpoczynek, ale i więcej chęci i sił do życia. NARESZCIE! Dzięki temu moja lista zaległych spraw przydomowych z dnia na dzień maleje. Jeśli nie piorę, suszę, prasuję to układam, przestawiam i odkurzam. 

Wraz z początkiem września zapowiadałam więcej postów na blogu a tymczasem pochłonęły mnie codzienne zajęcia. Z Leny pokoju wyrzuciłam 3 torby rzeczy, uprałam wszystkie miśki (4 pralki), kocyki, kołderki... Zrobiłam porządek na piętrze w domu, odkopałam sypialnię (chociaż jeszcze nie użytkowana), odkurzyłam auto... za nami też zaległe szczepienie. I mnóstwo snu. Jeśli nie mogę spać w nocy, to odsypiam w dzień. Mam taką śpiączkę jak w ciąży (chociaż w niej nie jestem) potrafię zasnąć o każdej porze dnia gdziekolwiek jestem. W między czasie chodzę na pijawki i akupunkturę. Teraz trochę rzadziej, bo brakuje czasu.  

Jest mnóstwo zaległych postów, które czekają na realizację. Ale wszystko po kolei. W tej chwili odgradzam swoją przestrzeń z półrocznych zaległości. Gdy ogarnę dom i podwórko (a jest jeszcze sporo zaległych prac) to dokopię się do zaległych postów. Cały czas odkładam 3 tygodniowy detoks organizmu, bo ciągle coś jeszcze zrobić muszę, co zalega od dawna... I tak w kółko.

Niestety tygodnie i miesiące w niedyspozycji oraz niemocy to czas gdy nie dzieje się nic a kurz rozrasta do granic nieskończonych. Jednocześnie muszę pamiętać, by nie przeforsować się, bo potem znowu dopadną mnie tygodnie niedyspozycji i niemocy a tego nie chcę w ogóle. 

Skąd poprawa formy? To wypadkowa wielu podjętych przeze mnie działań. Niestety nie potrafię wskazać jednej przyczyny, gdyż działam z wielu stron:

Wciąż staram się zdrowo odżywiać. Aczkolwiek przestałam restrykcyjnie unikać glutenu, natomiast ograniczyłam go do minimum. 
Od kilku tygodni codziennie suplementuję euthyrox.
Wciąż biorę zioła z ajurwedy.
Piję zioła w tym rumianek, pokrzywę i czystek.
Wróciłam do seronilu 20.
Chociaż rzadziej, to wciąż uczęszczam na hirudoterapię i akupunkturę.
Mój cykl się wydłużył, PMS spadł do minimum a @ są coraz lżejsze.
Generalnie jestem dużo spokojniejsza i jest mi lepiej a co za tym idzie, jestem mniej nerwowa!
Nawet podjęłam się terapii oczyszczania duszy za pomocą kąpieli w wodzie z solą oraz okadzania dymem z białej szałwii oraz  wykonałam rytuał oczyszczania domu za pomocą białej szałwii...

Jeszcze długa droga przede mną, do odzyskania pełni sił i formy. Czuję, że nareszcie jestem na dobrej drodze. Leczenie pijawkami z połączeniem akupunktury to strzał w 10 w moim przypadku. Nareszcie odczuwam efekty całej terapii jaką stosuję. Wiem, że dla mnie sama dieta i spokój to za mało. Przede mną jeszcze 6 zabiegów z pijawkami. 

Ponadto wszyscy jako rodzina też stajemy na nogi. Mój mąż dzięki współpracy z psychologiem włożył ogrom pracy w polepszenie swoich relacji między ludzkich. Lena daje nam popalić ale mniej histeryzuje niż dawniej. 

Tymczasem podam Wam "przepis" na szybką wege, kawkę z przyprawami:
Do podajnika ekspresu wsypuję dowolną ilość kawy. Zanim kawę ubiję dodaję przyprawy: kurkumę, kardamon, imbir i cynamon - następnie ubijam kawę wraz z przyprawami. Biorę mleko ryżowe i wlewam do filiżanki, podgrzewam i lekko spieniam. Następnie do mleka "produkuję" espresso przedłużane wodą. Dosładzam do smaku ksylitolem lub miodem :)


 

6 komentarzy:

  1. Dajesz! Byle do przodu! Byle nie byle jak;) Ja w Ciebie zawsze wierzyłam i wierzyć będę dalej. Silna babka z Ciebie. Powodzenia. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem jak jest cisz to tak sie boje, że znowu coś nie tak coś źle. Ale jak to jest spokojna cisz to super :-) ja też nie jestem maniaczką dzisiejszych technologi. Dzień bez sprawdzania poczty czy innych rzeczy to nie dzień stracony. Fajnie mieć do tego zwariowanego świata dystans. Musi być lepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy możesz napisac z pomocy jakiego lekarza psychologa korzystasz w naszym miescie O..e?możesz kogos polecic?
    Pozdrawiam
    stala czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Tutaj: http://naturalna-medycyna-ostroleka.pl/o-nas/81-cabinet-zdrowie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o psychologa....

      Usuń
  5. Napisz do mnie meila niezlazona@wp.pl

    OdpowiedzUsuń