niedziela, 1 stycznia 2017

2016/2017


Podsumowanie musi być!
Bo ten trudny rok, zaowocował mnóstwem zmian.
I chociaż jestem tu rzadziej, to nie zapominam o tym miejscu.





W minionym roku działo się i to wbrew pozorom bardzo dużo. Jednego dnia rozstałam się z pracą a następnego dowiedziałam się o konieczności operacji. Wiedziałam, że jest źle już rok temu. Dokładnie w ubiegły sylwester 2015 wiedziałam, że będę miała operację a przede mną ciężki rok. Było ciężko ale nie tragicznie. Udało mi się odnaleźć właściwą drogę a w zasadzie to zupełnie zmieniłam kierunek podążania ku przyszłości. Całkowicie przestawiłam myślenie w mojej głowie, porzuciłam utarte schematy, przekonania i nawyki. 

Przekonałam się na własnej "skórze":
Że mogę żyć bez chleba, mleka, cukru a ostatnio mięsa (tak to też mi szkodzi ehh)
Że nie muszę chodzić do przychodni lekarskiej, 
Że nie potrzebuję antybiotyków, antykoncepcji hormonalnej i innego chemicznego badziewia napędzanego przez koncerny farmaceutyczne,
Że jestem ofiarą firm farmaceutycznych,
Że lekarze nie leczą,
Że naturalne leczenie DZIAŁA!
Że pijawki, dieta, akupunktura, terapia manualna, zioła DAJĄ ZDROWIE,
Że mimo wszystko nerwicę lękową muszę leczyć lekiem,
Że kawa gotowana z przyprawami jest najlepsza i nie obciąża żołądka,
Że odżywianiem mogę poprawić jakość mojego życia,
Że zioła też leczą;
 
W minionym roku miałam też trudne chwile z mężem i był moment, że myślałam o rozwodzie. Do rozwodu nie doszło rzecz jasna, ale byłam w ostateczności. Ten moment był chwilą kulminacyjną w naszym współistnieniu, zadziałał jak kopniak w dupę mojego męża. Ostatnio też mieliśmy trudny czas (konsekwencja poprzednich działań) ale tym razem ja zmieniłam bieg postępowania i wyciągnęłam rękę. Od razu zaznaczę, że nasze problemy nie mają nic wspólnego ze zdradą 😇 Nie mam zamiaru wylewać naszych prywatnych spraw na forum publiczne, chcę natomiast zwrócić uwagę na to, że jako oboje DDA dajemy radę być razem mimo wszystko. Jesteśmy ludźmi, zaliczamy różne sytuacje, popełniamy błędy... Ja rozumiem schemat postępowania i rozumowania mojego męża a jednak nie akceptuję do końca głupoty i braku przewidywalności ewentualnych konsekwencji. Tak jak działania za moimi plecami czy  wbrew mojej woli. 



Miniony rok to rok inwestycji w siebie, w swoje zdrowie, w zmianę myślenia i rozumowania. Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że będę latać na pijawki, akupunkturę, że będę leczyć się sama bez antybiotyków i lekarzy... Wyśmiałabym z każdej strony. A jednak, ten się śmieje kto się śmieje ostatni. 

W minionym roku przekonałam się, że nic nie jest pewne, że wszystko może prysnąć jak bańka mydlana. Nauczyłam się dziękować za dni bez bólu, za dni w których mogę posprzątać w domu, za chwile w których mogę się śmiać. Tak, w minionym roku ból dał mi popalić. To choroba i ból zatrzymały mnie w domu i wykluczyły z podjęcia pracy. Nigdy nie sądziłam, że dojdę do takiego momentu. Dla mnóstwa osób endometrioza to błaha choroba. Nie dla mnie. Mnie ta choroba wystawiła na wszelkie próby przetrwania. 

Rok 2016 to rok pod hasłem endometriozy. Ta choroba odcisnęła na mnie piętno w tym roku, wymusiła na mnie zmianę i wyjście z własnej strefy komfortu. 

W minionym roku zmieniłam swoje nastawianie do roli matki. Dziś patrzę na moje Dziecko zupełnie inaczej niż w roku 2015 i wcześniej. Dziś moje Dziecko jest dla mnie ideałem, doskonałością i wszystkim tym co najlepsze, mogło do mnie w życiu przyjść! Moja Córka to moja ostoja, dzięki której kroczę po równi prostej a nie pochyłej.

Rok 2016 dał mi popalić, dlatego pożegnałam się z nim groteskowo, nieco ironicznie, z humorem i bez stresu. Tym razem było inaczej! Czy mam postanowienia i oczekiwania? Mam, bo zawsze jakieś są czy chcemy czy nie chcemy. Czy mam cele? Też a najważniejsze to:




1 komentarz:

  1. wow pięknie wyglądasz widać że zmiana żywienia i postępowania ze swoim zdrowiem pieknie Cie zmieniła... choroba to prawda nie jest łatwa coś na ten temat wiem jako fizjoterapeutka... co do relacji z mężem własnie jestem na tym etapie chce rozwodu ale daje szanse ostatni raz Życzę Ci Kochana z całego serca by rok 2017 był naprawdę lżejszy od poprzedniego

    OdpowiedzUsuń