sobota, 4 lutego 2017

Zły doradca

Ileż to razy ulegliśmy złym doradcom?
Zjawia się taka osoba, roztacza przed nami świetlaną przyszłość,
Namawia do inwestycji, bo w końcu wszystko co złe się skończy...
A potem zamiast końca jest gorzej niż być mogło.
 
 
 
Zły doradca jest wszędzie. Nie ma różnicy czy to w świecie realnym czy wirtualnym. Internet jest naszpikowany złymi doradcami. Wszelkie nachalne reklamy, obiecujące CUDA na kiju - za nimi stoi zły doradca. 
 
Złym doradcą może być każdy: od rodzeństwa, przez przyjaciela po farmaceutę, lekarza, znajomego, nieznajomego... Może to być każdy po drugiej stronie ekranu: telewizora, telefonu czy laptopa. KAŻDY może być złym doradcą.
 
Jedyną osobą , która może nas uchronić przed złym doradcą jesteśmy my sami. To my podejmujemy ostateczne decyzje. Przecież posiadamy wolną wolę, właśnie po to by samodzielnie podejmować decyzję. Jednak zły doradca doskonale to wykorzystuje. Zły doradca wie w jaki sposób nami manipulować, jakich narzędzie użyć abyśmy podjęli korzystną dla niego decyzję. Należy pamiętać, że dla złego doradcy najważniejsza jest jego korzyść, nie nasza. Dlatego tak bardzo powinniśmy być uważni. 
 

 
 
Mogę być najlepszym doradcą dla siebie samej. Dzięki temu chronię siebie i moich bliskich. Mogę omijać nachalne reklamy, mogę wybrać lekarza, do którego idę, nie muszę stosować się do zaleceń. To ja podejmuję decyzję o doborze leczenia. Ode mnie zależy tak wiele! Spotykam się z murem  ilekroć próbuję wyrwać się z objęć manipulacji. Wszyscy jesteśmy manipulowani każdego dnia. Za manipulacją stoi nie kto inny jak zły doradca. 
 
Komu zależy na tym aby było mi dobrze? Od czasu gdy sama decyduję o sobie samej czuję się lepiej jak nigdy dotąd! Wiele razy pytałam dlaczego nikt wcześniej mi o tym nie powiedział? Nikt nie mówił mi o tym, żebym zmieniła tryb życia. Nikt nie wskazał moich błędów. Sama musiałam je zweryfikować, co robię każdego dnia. Codziennie podejmuję decyzję na temat mojego przyszłego zdrowia i samopoczucia. To ode mnie zależy czy będę dostrzegać połowę pełnej lub pustej szklanki.  

Mogę manipulować moimi myślami, decydować o nich jak również o tym, czy czyjaś energia mnie dotknie. To ja decyduję o tym kto jest moim doradcą. Ode mnie zależy czy ulegam manipulacjom, czy daję się wykorzystać, czy uzależniam swoją wolę od korzyści danej osoby. Wreszcie to ja decyduję o tym kto mnie otacza! 
 
Nie chcę się zadręczać własną naiwnością, głupotą czy chwilowym zaćmieniem umysłu. Nie chcę obarczać innych odpowiedzialnością za brak mojej własnej. Zły doradca nigdy nie poczuwa się do odpowiedzialności! To ja zbieram żniwa nieodpowiedniej decyzji. Zły doradca ulotni się równie szybko, jak się pojawił.

Jeśli mam rozchwiany system wartości, jeśli nie będę wierzyć w siebie stanę się zależna od każdego tylko nie od siebie...




1 komentarz:

  1. dokładnie trzeba mnieć najlepszego doradcę trzeba się wsłuchiwać w jego głos...

    OdpowiedzUsuń