środa, 15 marca 2017

Znowu niewczas

Doprawdy nie sądziłam, że zmiana nastawienia i myślenia może dać takie efekty.
Wymiana emocji oraz uczuć nastąpiła naturalnie,
A dalej doszły czyny, które przełożyły się na status materialny.




 
Zaprzestanie narzekania i użalania się oraz intensywne myślenie nad tym co by tu zmienić żeby było lepiej, dało efekty jakich się nie spodziewałam. Udało mi się dorwać pracę dorywczą, na zasadzie pomocy. Miejsce zupełnie nie związane z moim wykształceniem ani doświadczeniem. Jest to coś zupełnie nowego. Podjęłam to wyzwanie na zasadzie pomocy innym oraz nauki czegoś nowego. Wiadomo nie jest to spełnienie marzeń ale każdy grosz się liczy i bardzo nam pomoże w obecnej kryzysowej sytuacji. 

Na ten efekt nie musiałam długo czekać, zaledwie w 2 miesiące po tym jak postanowiłam zmienić kierunek własnych myśli. 2 tygodnie zajęło mi główkowanie nad tym co tu robić żeby natychmiast poprawić sytuację. Mam zajęcie, wybywam z domu i nie myślę o problemach i głupotach. Jednocześnie podniosła mi się poprzeczka jeśli chodzi o utrzymanie zdrowego stylu życia. Stąd na moim facebooku i instagramie pojawiły się lunchboxy. W ten sposób śmiało mogę powiedzieć, że da się pogodzić pracę, obowiązki i zdrową dietę! Niezależnie od trybu godzin pracy. Zawsze powtarzałam, że wszystko zależy od organizacji. Nie istnieje coś takiego jak brak czasu tylko brak organizacji. Jest to możliwe, wykonalne i do zrobienia. 





Kasza jaglana z czerwoną soczewicą i przyprawami.
Kapusta pak choi z oliwkami.
Sok własnoręcznie wyciskany.
W termosie zioła.

 Pieczone kotleciki z kaszy jaglanej i soczewicy, z papryczką chili z siemię lnianym.
Brokuły, kiełki jarmużu i oliwa z przyprawami.
Zioła.
 
Tęskniłam za tymi pudełkami, za tym intensywnym rytmem i tempem. Jestem zmęczona i usatysfakcjonowana. Nie mam poczucia, że jestem do niczego i wegetuję. Choroba zeszła ciut na plan dalszy ale nie zapominam o niej. Każdego dnia wykonuję ćwiczenia rozciągające, bo swoje zajęcie traktuje też jako trening dnia. Na początku miałam zakwasy. Śmieję się, że właśnie miałam wrócić do regularnych treningów 😂😂😂😂😂 

Nie warto rozpamiętywać i pielęgnować w sobie negatywne emocje i uczucia. Szkoda na to naszego życia i zdrowia. Zmiana nastawienia to już duży krok ku lepszemu. Wcześniej nie wierzyłam w moc swoich myśli a to dlatego, że miałam nieodpowiednie nawyki. Trudy życia nie nastrajają pozytywnie ale to tylko w naszym mniemaniu. Nawet jak jest trudno, powody do radości istnieją choćby te najmniejsze. Staram się nie skupiać na negatywach, bo wtedy nerwy mnie zżerają i włącza mi się agresja słowna. Dlatego radość choćby z promieni słońca czy kur za oknem. Staram się nie myśleć, że ciężko pracuje fizycznie ale że jestem potrzebna i ktoś mnie docenia. 

Jeśli zdarzy mi się nerw to biorę uspokajacz. Na szczęście posiadam autorefleksję i potrafię sama siebie przywołać do porządku. Nadchodzi moment, gdy mówię STOP, zrób coś, ogarnij się, tak być nie może.







2 komentarze:

  1. wow niezła zmiana powiewa optymizmem i zarażasz :D brawo trzymam kciuki za wytrwanie w tym stanie

    OdpowiedzUsuń