poniedziałek, 11 września 2017

Matka w radzie

Jak najlepiej chronić swoje Dziecko w przedszkolu?
Zgłosić swoje uczestnictwo w radzie rodziców.
A jak ma się szczęście to do rady przedszkola.



Moje Dziecko jest wrażliwe jak większość dzieci. Jednak pod pewnym względem wyjątkowo wrażliwe. Zaburzenia SI występują w różnych fazach i natężeniu. Na ich przebieg wpływ ma otoczenie dziecka. Dlatego gdy 3 lata temu moja Córka rozpoczęła przygodę z przedszkolem zależało mi na obustronnej współpracy. Niestety wszystko przebiegało sprawnie do czasu.

Jednym z symptomów, że dzieje się źle były poranne jazdy i afery związane z wyjściem z domu. Lena chciała jechać do przedszkola a jednocześnie nie była w stanie się zebrać, był płacz a nawet ataki histerii. Usilnie próbowałam wytropić czy w przedszkolu coś się dzieje ale Lenie ciężko było zdawać relacje z danego dnia a Panie przede wszystkim milczały. Jedna z Pań potrafiła się skarżyć na Lenę, twierdząc że jest niegrzeczna i problematyczna. Bardzo szybko zorientowałam się, że to pani jest problematyczna a nie moje Dziecko. 

W związku z tym, że o pewnych sytuacjach dowiedziałam się dopiero pod koniec ubiegłego roku szkolnego to na jakiekolwiek interwencje było za późno. Dlatego przez wakacje postanowiłam przygotować siebie i Córkę na fakt, że wraz z początkiem roku szkolnego z własnej woli zgłoszę się do rady rodziców. 

Problem dotyczy jednej z nauczycielek Leny, w dodatku Pani jest zastępcą dyrektorki i stosuje skandaliczne metody wychowawcze. Żeby jakkolwiek zainterweniować potrzebuję przede wszystkim faktów... i MOCY. Obiecałam mojemu Dziecku, że zrobię wszystko i absolutnie nie pozwolę na to aby ktokolwiek ją krzywdził. Powtarzałam też, że nikt nie ma prawa jej krzywdzić a o wszystkim mamy rozmawiać. Dzięki temu Dziecko informuje mnie na bieżąco. Żeby dać poczucie bezpieczeństwa mojemu Dziecku w przedszkolu postanowiłam się w nim udzielać i po prostu być bliżej Córki również tam. 

Lena jak to dziecko się boi a ja dłużej na to nie pozwolę. Sprawa ma charakter rozwojowy więc nie informuje o szczegółach. Natomiast chcę zwrócić uwagę na fakt, że nie powinniśmy zostawiać dzieci na pastwę instytucji szkolnych i przedszkolnych. Bycie w radzie rodziców wcale nie oznacza włażenia w dupę nauczycielom a wręcz przeciwnie. Pamiętajcie, że rada rodziców ma pewne możliwości i uprawnienia. Zazwyczaj jest tak, że rodzice narzekają i nic poza tym nie wynika. Wiem, że może mnie czekać użeranie z kimś ale przyznam szczerze kompletnie się tego nie obawiam. Przecież do trójki klasowej czy rady rodziców może zgłosić się każdy.  A tymczasem...


Skandal to mało powiedziane, nie wiem co dalej z tego wyniknie. Wściekła to mało powiedziane. Cały dzień krążą mordercze myśli. Zapomniałam już jak to jest, gdy intuicja daje znać o czyhającym zagrożeniu. Najtrudniej jest podejść do wszystkiego bez emocji. 

Doskonale wiem jak to jest być nauczycielem, bo nim byłam. Tak samo zdaję sobie sprawę, że mnie by wyrzucono z pracy na zbity pysk, gdybym tak się zachowywała dlatego nie odpuszczę tematu. Nie tym razem. Bycie rodzicem jest absolutnym priorytetem i nie pozwolę na to by jakaś baba, tak baba stosowała zakazane, karalne metody wychowawcze i w dodatku wylewała swoje frustracje na moim Dziecku. Tym bardziej, na oczach wszystkich dzieci!

1 komentarz:

  1. Aniu! serdecznie pozdrawiam!zgadzam się z Tobą w 100% Maria

    OdpowiedzUsuń