Kiedy coś chcesz i prosisz o pomoc. Zbiórka.


Moje Drogie, co i rusz dostaję wiadomości odnośnie zbiórki. 
Rozumiem, że to iż udało mi się założyć zbiórkę i osiągnąć cel powoduje setki pytań o to jak to zrobić.

Z każdą taką wiadomością odsyłam do posta na temat zbiórki, który opublikowałam 1 stycznia tego roku na dwóch grupach o endometriozie na fcb. 
Ponadto mija rok odkąd akcja ze zbiórką została zakończona i ze względu na czas, wielu aspektów zwyczajnie nie pamiętam. 
Dlatego, postanowiłam skopiować mojego posta z grup i wrzucić na bloga.

Post z dnia 01. 01. 2019r 


"Jakiś czas temu obiecałam napisać post odnośnie zbiórki - której celem jest zebranie pieniędzy na operację endometriozy. Jak wiecie, przez 4 miesiące prowadziłam swoją zbiórkę, dzięki której jestem już ponad 3 tygodnie po laparoskopii w Dortmundzie u dr Jana Olka z Miracolo Clinic. Postaram się Wam napisać jak najwięcej wskazówek na ten temat.
Przede wszystkim, zwracajcie uwagę na to gdzie zakładacie zbiórkę. Ja założyłam na pomagam.pl zrobiłam to zupełnie spontanicznie a potem już było za późno na zmianę. To jest strona internetowa, gdzie można założyć każdą zbiórkę. Ale oni pobierają prowizję: od osób wpłacających i od Was z zebranej kwoty. U mnie na koniec zbiórki wyszło, że z zebranej kwoty zabrali mi ponad 1700zł prowizji! Więc finalnie nie miałam na koncie takiej kasy jak na stronie zbiórki. Nie wiem jak jest na innych stronach - to już jest w Waszym zakresie aby to sprawdzić. Poza tym ta strona jak i inna zrzutka.pl to nie są fundacje a z fundacjami jest inaczej. Jak? To też jest w Waszym zakresie aby się dokładnie dowiedzieć. Fundacje też pobierają prowizje, bo muszą się z czegoś utrzymywać.
Poza tym i to równie ważne: jeśli już macie założoną zbiórkę, to chcecie czy nie chcecie, musicie liczyć się z hejtem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie Was oceniać i na to powinnyście się przygotować. Dlatego bardzo ważne jest abyście były jak najbardziej wiarygodne, bo niestety oszustów wyłudzających pieniądze na choroby nie brakuje w dzisiejszych czasach. Powodzenie Wasze zbiórki w głównej mierze zależeć będzie od informacji jakie umieścicie w opisie. Ważne jest Wasze zdjęcie i to takie, gdzie widać Wasze emocje związane z chorobą. Bo nie będzie brakować tekstów typu: "ona nie wygląda na chorą". Poza tym historia Waszej choroby i warunek konieczny: SKANY chociaż fragmentu, treści DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ. Ważne jest podanie nazwiska lekarza, klinik w której macie się leczyć. A najlepiej gdy macie wyznaczony termin operacji. Ludzie, którzy mają Wam pomagać mają prawo wiedzieć jak najwięcej!
Kolejna kwestia to udostępnianie Waszej zbiórki. To zależy głównie od Was. Ja w grupach na fcb dokładnie czytałam regulaminy, po czym wysyłałam wiadomości do administratorów z pytaniem i prośbą czy mogę udostępnić zbiórkę. Nigdy nigdzie nie udostępniłam zbiórki, bez wstępnej akceptacji ze strony administratorów.
Bardzo dobrze jest jeśli prowadzicie zbiórkę publicznie na swoim profilu na fcb. Warto wysyłać wiadomości na priv do swoich znajomych i rodziny. Moja matka wydzwaniała do rodziny z prośbą o udostępnianie, moje siostry trąbiły gdzie się da, tak samo mój mąż (do czego przyznał się dopiero teraz). Nawet moja babcia mówiła - im więcej gadania tym lepiej.
Dobrze jeśli o zbiórce mogą napisać lokalne portale internetowe. U mnie tak było i to było duże wsparcie i jednoznaczne z falą hejtu. Najwięcej obrzucili mnie anonimowo mieszkańcy z mojego miasta. Na szczęście to były jednostki, które z czasem nauczyłam się olewać. 
screen z instagrama 27 października 2018r.

Na koniec jedna moja mała rada: nie oczekujcie, że wszyscy wkoło mają Wam pomóc. Nie obrażajcie się, jeśli ktoś odmawia - każdy ma prawo wyboru. Doceniajcie każdą formę pomocy, dziękujcie za każde słowo wsparcia. W ogóle dziękujcie za każdym razem. Wysyłajcie do darczyńców oddzielne podziękowania. Umieszczajcie na bieżąco posty na swoim fcb i aktualizacje z wizyt u lekarza, badań lekarskich. Wtedy wpłacający otrzymują informacje na bieżąco.
No i jeszcze jedno: POWODZENIA. Ja Wam powiem, że WARTO. Hejt da się przezwyciężyć a cel jest najważniejszy: Wasze zdrowie i życie. Ja sobie robiłam taką wizualizację jak pojawiały się hejty, wyobrażałam sobie wagę, na jednej szali kładłam hejty a na drugiej ilość osób, które mi dotychczas pomogły. Różnica była kolosalna! I to baaardzo pomagało 
"
I na koniec jedna ważna wiadomość: nie udostępniam zbiórek, w których widzę, że jest zbyt mało informacji. Na brak kluczowych informacji zwracam Wam bezpośrednio uwagę i zaznaczam, że zbiórkę udostępnię jeśli nie będę miała wątpliwości. Nie interesuje mnie opinia w związku z tym, jaka krąży na mój temat, że jestem niemiła i wredna. Otóż drogie Panie: po to zwracam Wam uwagę na opisy zbiórek abyście właśnie uniknęły przykrych doświadczeń i aby Wasza zbiórka szła jak najlepiej. Kolejna kwestia: nie angażuje się w zakładanie i prowadzenie zbiórek za kogoś. Macie taki sam dostęp do informacji w sieci jaki ja miałam w ubiegłym roku. Ja swoją zbiórkę zakładałam sama i prowadziłam sama od początku do końca nie oczekując od innych pełnego zaangażowania. Jeśli ktoś podejmował decyzję, że chce mi pomóc i angażował się mniej lub bardziej - była to Jego wolna wola. Za co jestem do dnia dzisiejszego ogromnie wdzięczna. 

Obecnie jestem w ciąży bliźniaczej, potrzebuję przede wszystkim spokoju. A jednocześnie pracuję na pełny etat i robię milion innych rzeczy każdego dnia. Tak jak jestem wymagająca wobec siebie, tak samo mam pewne wytyczne wobec innych osób, zwłaszcza gdy zwracają się do mnie o pomoc. Co więcej, na mojej drodze spotkałam wiele osób, które odmawiały mi pomocy - bo mają do tego prawo. I nie obrzucałam hejtami tych osób ani ich nie oceniałam. Spotkałam się również z takim podejście, że przecież pomogło mi tylu ludzi, dlaczego ja nie pomagam wszystkim? Bo tak jak ludzie, do których zwracałam się o pomoc mieli prawo zdecydować czy chcą czy nie chcą, tak i ja mam prawo do decyzji. Nie możemy oczekiwać, że cały świat padnie nam do stóp i wszyscy MUSZĄ nam pomóc. Zbiórka to jedna z największych życiowych lekcji jakie doświadczyłam. W tym lekcji pokory. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga